Przejdź do treści

Japonia | Teraz mogę jeść onigiri, brodząc przez kałuże — ręce z dala od kierownicy

Pan Yoshinobu Mizutani (ミズタニ ヨシノブ), Spółdzielnia Rolnicza Takumi Farmers Mie Asahi, miasto Asahi, prefektura Mie

W Asahi Town, najmniejszej gminie w prefekturze Mie w Japonii, spółdzielnia rolnicza Takumi Farmers Mie Asahi Agricultural Cooperative została założona około pięć lat temu poprzez połączenie lokalnych społeczności rolniczych.


„Gdy coraz więcej rolników przechodzi na emeryturę, ich pola ostatecznie trafiają do nas” — mówi pan Yoshinobu Mizutani, jeden z członków zarządu spółdzielni. Koncentrując się głównie na produkcji pszenicy, spółdzielnia stopniowo przejmowała kolejne pola ryżowe od odchodzących na emeryturę rolników. Dziś ryż i pszenica, które produkują, są nawet podawane w lokalnych szkołach podstawowych i gimnazjach w ramach szkolnych obiadów.


Oprócz działalności w spółdzielni pan Yoshinobu Mizutani zarządza również indywidualnie około 20 hektarami pól ryżowych, korzystając z różnych systemów prowadzenia, w tym automatycznego prowadzenia FJD AT2 w wielu maszynach.


Od błotnienia do sadzenia — precyzyjna regulacja w całym procesie pracy na polu

Błotnienie i przesadzanie ryżu nie są odrębnymi operacjami w uprawie ryżu — to ściśle powiązane etapy, które bezpośrednio wpływają na równomierność pola i długoterminową kondycję upraw.


W praktyce nawet niewielkie odchylenia podczas błotnienia mogą wpływać na to, jak woda utrzymuje się na całym polu, co z kolei oddziałuje na warunki przesadzania i przyjmowanie się sadzonek. Tradycyjnie operatorzy musieli polegać na ocenie wzrokowej przy zarządzaniu krawędziami pola, odstępami nakładania przejazdów i ustawieniem narzędzia, często dokonując ręcznych korekt w trakcie pracy. Jednak im szersze narzędzie, tym trudniej ocenić prawidłową odległość od krawędzi pola wyłącznie na oko.


Dzięki automatycznemu prowadzeniu dokładność prowadzenia jest stała już od samego początku przygotowania pola. Operatorzy mogą precyzyjnie kontrolować wyrównanie kolejnych przejazdów podczas błotnienia, a także dokonywać drobnych korekt odległości nakładania w zależności od warunków pola, szerokości narzędzia i granic grobli.


Ta spójność przenosi się również na przesadzanie ryżu. Gdy linie na polu zostaną dokładnie wyznaczone, operatorzy nie muszą już polegać na znacznikach widocznych w wodzie ani na powtarzanych ręcznych korektach. Zamiast tego przesadzanie można wykonywać w bardziej stabilnych warunkach polowych, z lepszym wyrównaniem między przejazdami i mniejszymi odchyleniami spowodowanymi zmęczeniem operatora lub czynnikami środowiskowymi


Razem tworzy to ciągły proces pracy — od błotnienia po przesadzanie — w którym dokładność na polu jest utrzymywana na każdym etapie, zamiast być korygowana dopiero później.


Zmiana sposobu przesadzania ryżu

Automatyczne prowadzenie zmieniło również sposób wykonywania przesadzania ryżu na polu. Wcześniej operatorzy polegali na widocznych znacznikach prowadzących sadzenie, co wymagało utrzymywania poziomu wody na tyle nisko, aby znaczniki pozostawały widoczne.

Powodowało to kilka ograniczeń operacyjnych:

  • Poziom wody trzeba było regulować przed przesadzaniem
  • Widoczność znaczników zależała od warunków pogodowych
  • Wiatr lub odbicia światła mogły obniżać dokładność sadzenia


Dzięki automatyzacji prowadzenia poleganie na fizycznych znacznikach nie jest już konieczne. Przesadzanie można teraz wykonywać przy bardziej stabilnych warunkach wodnych, zachowując jednocześnie równomierne ustawienie rzędów. Według pana Mizutaniego przesadzanie ryżu jest teraz „idealnie proste, z dokładnym 30-centymetrowym nakładaniem”, a ta powtarzalność nadal przynosi korzyści w późniejszej części sezonu. Nawet na polach z wylegniętymi roślinami zbiory stają się znacznie łatwiejsze dzięki jednolitej strukturze rzędów ustanowionej wcześniej w procesie sadzenia.


Czas, który nie jest już spędzany na trzymaniu kierownicy, można poświęcić na jedzenie onigiri

Jedną z najbardziej zauważalnych zmian jest znaczące zmniejszenie obciążenia operatora podczas długich godzin pracy. Gdy automatyczne prowadzenie odpowiada za nawigację, operatorzy nie muszą już stale ręcznie korygować toru jazdy, dzięki czemu mogą bardziej skupić się na ogólnych warunkach na polu i pracy narzędzia.


W praktyce poprawia to również komfort pracy przez cały dzień, zwłaszcza w szczycie sezonu, gdy wymagane są długie godziny spędzane w polu. Dzięki temu operatorzy mogą elastyczniej zarządzać swoim czasem, jednocześnie utrzymując stałą jakość pracy. Jak opisuje to pan Mizutani:

„Kiedy wyrównuję pole w błocie, nawet w szczycie sezonu mogę zjeść lunch tutaj, w kabinie, podczas pracy. Mogę nawet trzymać onigiri i jednocześnie dalej pracować.”


Ciągła optymalizacja oparta na doświadczeniu z pola

Chociaż automatyczne kierowanie jest powszechnie wykorzystywane w codziennej pracy, użytkownicy nadal dopracowują ustawienia systemu w oparciu o rzeczywiste potrzeby w terenie. Pan Mizutani poprosił o możliwość dostosowania metod sortowania linii bazowych, takich jak najbliższa lokalizacja lub kolejność alfabetyczna:

„Prosiłem o to wiele razy — czy to według najbliższej lokalizacji, czy alfabetycznie… Osobiście uważam, że kolejność alfabetyczna byłaby najlepsza.”


Najnowsza wersja systemu już poprawia użyteczność, automatycznie wyświetlając linie bazowe na podstawie odległości od bieżącej lokalizacji. Jednocześnie operatorzy często nadal organizują pola według własnej praktycznej logiki, na przykład numeracji opartej na adresach. Odzwierciedla to ciągły proces, w którym udoskonalenia systemu i nawyki użytkowników rozwijają się równolegle, aby lepiej odpowiadać rzeczywistym warunkom gospodarowania.


Małe usprawnienia, które sumują się w każdym sezonie

Od wyrównywania pola w błocie i przesadzania ryżu po siew i zbiory — każda historia, którą opowiedział pan Mizutani, pokazuje znaczenie drobnych szczegółów w codziennej pracy w polu. Te ciągłe, stopniowe usprawnienia — osiągane krok po kroku przy każdej operacji — z czasem składają się na coś znacznie większego: ryż i pszenicę, które wspierają codzienne życie lokalnej społeczności, w tym szkolne obiady w całym mieście.



Udostępnij ten artykuł
Archiwizuj